Tajemniczy ogród / A secret garden

(English version below)

Lizbona jak każde miasto ma swoje sekretne miejsca. Co zaskakujące, zdarza się, że nawet swoim mieszkańcom niechętnie uchyla rąbka tajemnicy. Wielu na przykład, nie zdaje sobie sprawy, że zaledwie pół godziny drogi od centrum miasta, istnieje mały ogród, a w nim kafelkowy raj, gdzie dekoracyjne panele azulejos opowiadają przeróżne historie od mitologii greckiej, po Biblię i rozrywki szlachty.

W pięknym dworku Quinta dos Azulejos zbudowanym w XVII wieku w dzielnicy Lizbony – Lumiar, mieści się obecnie prywatna szkoła Colégio Manuel Bernardes. Na wewnętrznym dziedzińcu skrywa jeszcze piękniejszy, a zarazem magiczny ogród Jardim dos Azulejos. Zarówno dworek jak i ogród swoje nazwy zawdzięczają kafelkom azulejos. Pewnie domyślacie się dlaczego. Tak! Dekoracyjne płytki są tutaj motywem przewodnim w architekturze. 

Quinta_Azulejos_1
Quinta_Azulejos_2
Quinta_Azulejos_3

O tym, że ten kawałek zieleni jest sekretnym miejscem świadczy już fakt, że bardzo niewielu ludzi ma świadomość jego istnienia. Jadąc tam i nie będąc pewną czy zmierzam w dobrym kierunku, zapytałam kilka osób o drogę. Mimo, iż byli to mieszkańcy dzielnicy Lumiar, przyglądali mi się bez słowa nie wiedząc o co pytam. Następnie kręcili głową i mówili „Nie wiem…Hmm… czy to na pewno tutaj?” Pokazanie im miejsca na mapie potwierdziło jedynie właściwą trasę, aczkolwiek wątpliwości co do istnienia Jardim dos Azulejos nie zniknęły. Pozostało to po prostu sprawdzić.

Muszę przyznać, że dostać się do tego miejsca nie było łatwo. Metro, autobus, potem pieszo i to całkiem długo ze względu na roboty drogowe. Szłam przez piaski, wertepy, między koparkami, ale zdeterminowana. Kiedy wreszcie dotarłam do celu, ogromne drzwi wejściowe do budynku były, ku mojemu rozczarowaniu, zamknięte na cztery spusty, a do tego potwornie zakurzone. Nie byłam pewna czy to z powodu remontu drogi, czy po prostu nie były używane od lat. Miejsce wyglądało na wyludnione. Oprócz kilku panów robotników, nie było żywej duszy. Po chwili zastanowienia i po obejściu budynku ze wszystkich dostępnych stron, postanowiłam zadzwonić na telefon znaleziony w internecie. Po raz trzeci (ponieważ próby podejmowałam już wcześniej, starając się dowiedzieć jakie są godziny otwarcia tego miejsca, ale bezskutecznie). Kobiecy głos w słuchawce oznajmił, że ze względu na wakacje obiekt jest zamknięty. Chyba musiałam wydać z siebie jakiś strasznie smutny dźwięk, gdyż za chwilę pani zapytała: „A gdzie jesteś? Przed wejściem do budynku? Jeśli taki kawał przebyłaś, aby tu dotrzeć, nie mogę Cię teraz odesłać! Chodź!” Wyobrażacie sobie? Mój anioł wpuścił mnie bocznym wejściem.

Jardim dos Azulejos jest przykładem ogrodu z XVIII w. Przekraczając próg wkracza się do innej rzeczywistości. Ogród jest wyjątkowy z kilku względów. Po pierwsze – koncepcja architektoniczna.

Ogród otoczony jest wysokimi murami, które w całości wyłożone są od wewnątrz płytkami azulejos. W ten sposób przestrzeń staje się swoistą oazą odciętą od otoczenia. Nie wiedząc o istnieniu ogrodu i stojąc przed budynkiem szkoły, nikt nawet nie pomyślałby, że jego ściany mogą skrywać takie magiczne miejsce. Ogród ma kształt czworokąta z osią podłużną, od której odchodzi kilka skrzydeł poprzecznych. Główne ścieżki spacerowe wiodą wzdłuż ścian. Dużą część ogrodu zajmuje pergola – służąca jako przestrzeń towarzyska. Jest też fontanna (niestety już nie działająca) otoczona ławkami przerywanymi kolumnadą i ozdobioną azulejos z motywami mitologicznymi. 

Quinta_Azulejos_4
Quinta_Azulejos_5
Quinta_Azulejos_6

Roślinność harmonijnie komponuje się z płytkami azulejos, od których ogród wziął swoją nazwę. Nie bez powodu. Sztuka dekoracyjna i jej jakość w Jardim dos Azulejos są kolejnym czynnikiem stanowiącym o wyjątkowości tego miejsca. Ogrody wyłożone są w całości płytkami wyprodukowanymi w królewskiej fabryce Real Fábrica de Faianças do Rato w Lizbonie. Niektóre z nich pochodzą jeszcze z czasów sprzed trzęsienia ziemi w 1755 roku, inne zaraz po. Kafelki pokrywają wszystkie przestrzenie – od ścian po oparcia ławek i kwietniki. 

Zdumiewająca jest nie tylko jakość płytek, ale również zróżnicowanie obrazów na nich przedstawionych. Tutaj panele azulejos opowiadają różnorodne historie z polowań, uczt i zabaw, wypraw morskich czy życia codziennego (spacer po ogrodzie, para szepcząca sobie do ucha, piknik). Wiele z tych ostatnich inspirowana jest dziełami francuskiego artysty Jean-Antoine Watteau, który był prekursorem stylu rococo w malarstwie. Na innych zobaczyć można sceny z mitologii greckiej – np. upadek Ikara czy przemianę zakochanego we własnym odbiciu Narcyza w kwiat o tym samym imieniu. Są też panele z epizodami biblijnymi, jak wesele w Kanie, czy rozmnażanie bochenków chleba, oraz mniej lub bardziej egzotyczne zwierzęta.

Quinta_Azulejos_7
Quinta_Azulejos_8
Quinta_Azulejos_9
Quinta_Azulejos_10

Ponadto, płytki azulejos w ogrodzie są wyjątkowe, bo wiele z nich jest kolorowych. Do XVII w. dominującym trendem w portugalskich kafelkach były barwy biało-niebieskie. Natomiast sto lat później, wraz z pojawieniem się ceramiki z kolonii, produkcja azulejos rozwinęła się, pojawiły się nowe techniki, które pozwoliły na szybszą produkcję z udziałem innych kolorów jak żółty, różowy, fioletowy, etc.. 

Teren dzielnicy Lumiar był oazą spokoju dla XVIII-wiecznej arystokracji. Tutaj szlachta spędzała wakacje i wyprawiała wystawne przyjęcia. Blisko Lizbony, aby nie przegapić niczego z życia miasta, ale na tyle daleko, aby można go było uznać za tereny wiejskie, zgodnie z idealizacją wiejskiego świata tak typowego dla XVIII. Sam dwór Quinta dos Azulejos służył jako rezydencja portugalskiej królowej Marii I (1734-1816).

Przez większość roku kalendarzowego w ogrodzie rozbrzmiewa śmiech i krzyki dzieci i młodzieży z kolegium. Tym razem było cicho jak makiem zasiał. Wakacje. Byłam tam sama. Samiuteńka! Miałam cały ten przecudowny ogród dla siebie. Spacerowałam, robiłam zdjęcia, wyobrażałam sobie jak wyglądało życie w XVIII w., kto siedział przede mną na tych ławkach, kto szukał cienia pod pergolami. Straciłam tam całkowicie poczucie czasu. Moje zamyślenie przerwał kobiecy głos „Ach tu jesteś. Chodź. Już zamykamy. Inaczej zostaniesz tu na noc”. Tamtej nocy spałam w swoim łóżku… szczęśliwa, że Lizbona uchyliła przede mną rąbka tajemnicy i wdzięczna, za życzliwość innych. 

Quinta_Azulejos_11
Quinta_Azulejos_12
Quinta_Azulejos_19
Quinta_Azulejos_13
Quinta_Azulejos_14
Quinta_Azulejos_15
Quinta_Azulejos_16
Quinta_Azulejos_17
Quinta_Azulejos_20
Quinta_Azulejos_18

Inny ciekawy punkt na zielonej mapie Lizbony to Jardim Botanico da Ajuda. Przeczytaj wpis na moim blogu o tym ogrodzie botanicznym tutaj.


Zwiedzanie Lizbony z polskim przewodnikiem

Planujesz wyjazd do Portugalii i potrzebujesz lokalnego przewodnika po Lizbonie? Kogoś, kto oprowadzi Ciebie nieśpiesznie i w małej grupie po uliczkach miasta, pokaże urokliwe zakątki, wtajemniczy w historię i kulturę? Daj się zaczarować opowieściami przez Sekrety Lizbony

Dowiedz się więcej i umów się na spacer z polskim przewodnikiem po Lizbonie na: www.sekrety-lizbony.pl



English version

A secret garden

Lisbon, like every city, has its secret spots. Surprisingly, even for its residents, some places remain mysterious and unknown. For example, many do not realize that only half an hour drive from the city center, there is a small garden considered an azulejo paradise, where decorative tiles panels tell stories from Greek mythology, the Bible and the noble class’ entertainment.

In Lumiar (district of Lisbon), there is a very beautiful manor dated 17th century and called Quinta dos Azulejos. Currently, the private school of Colégio Manuel Bernardes is based over there. In the inner courtyard of it, there is an even more beautiful and magical garden, named Jardim dos Azulejos. Both the manor and the garden owe their names to azulejos tiles. You may guess why. Yes! Decorative tiles are the key element here in architecture and design.

The fact that very few people are aware of this greenery existence, proves its mystery. While going there and not being sure if I was heading in the right direction, I asked several people for some guidance. Although they were residents of the Lumiar district, they looked at me without a word, not knowing what I was asking. Showing the place to the people on the map only confirmed the correct route. However, doubts about the existence of Jardim dos Azulejos did not disappear. All I could do was to discover it by myself. 

I must admit getting to this place was not an easy task. By metro, by bus, then on foot, and quite for a long time due to some constructions on the roads. I walked through the sands, between excavators, but determined. When I finally reached my destination, to my great disappointment, the huge entrance door to the building was closed and looked dusty. I wasn’t sure if it was due to the renovation of the road or if it hadn’t been used for years. The place looked deserted indeed. Except for a few construction workers, there was nobody. After having checked the building from all available sides, I decided to call the phone number I had found on the Internet. A female voice in the handset announced that the property was closed due to holidays. I must have made some sad sound because she asked: „Where are you? Before the entrance to the building? Nooo, if you came such a long way to get here, I can’t send you back now. Come!”Can you imagine? My angel let me in through the side door.

Jardim dos Azulejos is an example of an 18th-century garden. After crossing the threshold, one enters another world. The garden is unique for several reasons. First – the architectural concept.

The garden is surrounded by high walls, which are all covered with azulejos tiles. In this way, space becomes a kind of oasis cut off from the surroundings. Without knowing about the existence of the garden and standing in front of the school building, no one would even think that its walls could hide such a magical place. The garden has a quadrangular shape with a longitudinal axis, from which several transverse wings extend. The main walking paths go along the walls. A large part of the garden is occupied by a pergola – which served as a social space. There is also a fountain (unfortunately not working any longer) surrounded by benches with a colonnade decorated with mythological scenes.

The green plants harmoniously exist with azulejos tiles, from which the garden took its name. Not without a reason. Decorative art and its quality here, at Jardim dos Azulejos, are another factors determining the value of this place. All azulejos tiles in the garden were produced at the royal factory Real Fábrica de Faianças do Rato in Lisbon. Surprisingly, some of them were manufactured even before the earthquake (1755), others just after. Tiles cover all spaces – from the walls to the backs of benches and flower beds.

Apart from the quality of the tiles, the variety of images represented on them is just outstanding. Here, azulejo panels tell stories about hunting, parties and games, sea expeditions or everyday life (a walk in the garden, a couple whispering in the ear, a picnic). Many of the last ones are inspired by the works of the French artist Jean-Antoine Watteau, who was the precursor of the Rococo style in painting. Others show scenes from Greek mythology – e.g. the fall of Icarus or about Narcissus, who is so in love with his reflection that transforms into a flower of the same name. There are also panels with biblical episodes, such as a wedding in Cana, or reproduction of loaves of bread, or more or less exotic animals.

Moreover, azulejos tiles are unique here, just because many of them are colorful. This is because, until the 17th century, white and blue were the most popular in Portugal. Then, a hundred years later, with the arrival of ceramics from the colonies, the production of azulejos developed, new techniques appeared that allowed for faster production with the use of other colors such as yellow, pink, purple, etc.

The area of the Lumiar district used to be a destination for the 18th-century aristocracy. Here the noble class would spend their holidays and hold lavish parties. Since it was near Lisbon, it was a perfect solution so as not to miss anything from the city’s life. However, far enough to be considered a rural area, following the idealization of the rural world so typical of the eighteenth. The Quinta dos Azulejos court itself served as the residence of the Portuguese Queen Mary I (1734-1816).

Most of the time during a year in the garden one can hear children laughing and screaming on their school breaks. This time it was quiet due to holidays. I was alone there. All alone! I had the whole wonderful garden for myself. I was walking through, taking photos, imagining what life was like in the 18th century, who used to sit on these benches in the past, who looked for a shade under the pergolas. I lost all sense of time there. My thought was interrupted by a woman’s voice: „Here you are. Come. We’re already closing. Otherwise, you will stay here for the night.” That night I slept in my bed … happy that Lisbon revealed this amazing secret place to me and thankful for the kindness of the others.

3 comments

  1. Pingback: Azulejos | portonika

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: