Memento mori

(English version below)

Cemitério do Alto de São João (Cmentarz Świętego Jana) w Lizbonie, może nie jest tak znany jak Cemitério dos Prazeres (Cmentarz Przyjemności), ale jest największym w stolicy Portugalii. Na powierzchni swoich 22 hektarów daje miejsce aż 19.000 grobom. Lizbońskie cmentarze są nie tylko miejscem pochówku, ale swoistym muzeum pod gołym niebem. Grobowce wyglądają jak prawdziwe dzieła sztuki. Spacerując wzdłuż alejek można podziwiać różne style architektoniczne i elementy dekoracyjne, rzeźby oraz kafelki azulejos. 

Cmentarz_Lizbona_1
Cmentarz_Lizbona_2
Cmentarz_Lizbona_3
Cmentarz_Lizbona_4
Cmentarz_Lizbona_5
Cmentarz_Lizbona_6
Cmentarz_Lizbona_7
Cmentarz_Lizbona_8

Trochę historii

Cmentarz Świętego Jana powstał z inicjatywy królowej Marii II w 1833 roku i był, podobnie jak Cmentarz Przyjemności, odpowiedzią na potrzeby miasta Lizbony wywołane epidemią cholery. Ze względu na bezpieczeństwo zdrowia publicznego, zakazano chowania zmarłych w okolicach kościołów i świątyń, co czyniono do tamtej pory. Na Cmentarzu Świętego Jana miejsce ostatecznego spoczynku znajdowali mieszkańcy ze wschodniej części Lizbony. Cmentarz Przyjemności odpowiadał z kolei na potrzeby zachodnich dzielnic miasta. 

Grobowce

Na Cmentarzu Świętego Jana można zobaczyć różne rodzaje grobów. Wzdłuż murów od wewnętrznej strony ciągną się na rzędy ułożonych piętrowo kamiennych kapsuł, jakby szuflad, w których spoczywają trumny. Na obrzeżach natomiast, od strony rzeki, zlokalizowana jest część z tradycyjnymi pojedynczymi miejscami spoczynku, gdzie trumny zakopano w ziemi. Jedne groby poza usypanym kopcem ziemi nie mają nic oprócz numeru identyfikacyjnego. Inne wyposażono w krzyż lub pomnik. Widać gołym okiem, że to część przeznaczona dla mniej zamożnej części społeczeństwa. 

Cmentarz_Lizbona_9
Cmentarz_Lizbona_10
Cmentarz_Lizbona_11

Największe wrażenie zrobiły na mnie rodzinne grobowce przypominające kształtem domy. Jest ich decydowanie najwięcej na lizbońskich cmentarzach. W czterech kamiennych ścianach bez okien złożone są trumny z ciałami zmarłych. Przez szybę w drzwiach wejściowych, ozdobionych żelazną ażurową bramą, zobaczyć można trumny ułożone po dwóch stronach, jedna nad drugą, na półeczkach. Trochę jak na piętrowych łóżkach, lub w wagonie sypialnym. Zmarli zapadli w sen, w wieczny sen. Udali się w daleką podróż. Między trumnami ustawiono ołtarzyki, fotografie zmarłych i przedmioty z nimi związane. Serce ściska na widok zaniedbanych grobowców, z wybitą w drzwiach szybą, zakurzonymi i rozpadającymi się drewnianymi trumnami oraz wypłowiałymi sztucznymi kwiatami. Jedynymi odwiedzającymi zdają się być pająki, które cierpliwie wiją w środku swoje sieci. 

Cmentarz_Lizbona_12
Cmentarz_Lizbona_13
Cmentarz_Lizbona_14
Cmentarz_Lizbona_15
Cmentarz_Lizbona_16
Cmentarz_Lizbona_17
Cmentarz_Lizbona_18
Cmentarz_Lizbona_19

Święto Zmarłych

Wczoraj, 1 Listopada, byłam świadkiem celebracji Dnia Wszystkich Świętych w wykonaniu Romów na Cmentarzu Świętego Jana w Lizbonie. Ubrane na czarno postacie całymi grupami gromadziły się wokół grobów. Tego dnia na cmentarzu Cyganów było zdecydowanie więcej niż innych mniejszości, a nawet samych Portugalczyków. Od razu rzuciły mi się w oczy ich silne więzy rodzinne, gdzie zasada jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, zdaje się być podstawą funkcjonowania w ich kulturze. Romowie nie przyszli w odwiedziny do zmarłych na chwilę, ale z zamiarem spędzenie tu całego dnia, aż do chwili zamknięcia cmentarza późnym popołudniem. Jedni siedzieli na leżakach, drudzy stali zamyśleni. Wszyscy bez wyjątku ubrani byli na czarno, od stóp do głów. Kobiety w chustach na głowie i obowiązkowo długich spódnicach. Starsi mężczyźni zaś w kapeluszach, spod których wystawały białe długie włosy. Kiedy rozlegał się zawodzący śpiew cygańskich kobiet, ciary przechodziły po plecach. Wyrażał cały ból po stracie i ogromną tęsknotę. To był lament i rozpacz, odgłos z głębi pękniętego serca. Uroczystość ku pamięci zmarłych przebiegała żeby nie było na bogato. Pomiędzy przeogromnymi wazonami z kwiatami stały fotografie zmarłych oprawione w pozłacane ramki. Przepych, którego na codzień tutaj nie widać, rozmiar XXL i błyszczące kolory definitywnie przykuwały uwagę.

Cmentarz_Lizbona_20
Cmentarz_Lizbona_21
Cmentarz_Lizbona_22
Cmentarz_Lizbona_26
Cmentarz_Lizbona_24
Cmentarz_Lizbona_23

P.S. Zdjęcia zostały zrobione w sierpniu 2019 – stąd tak czyste błekitne niebo.  


Zwiedzanie Lizbony z polskim przewodnikiem

Planujesz wyjazd do Portugalii i potrzebujesz lokalnego przewodnika po Lizbonie? Kogoś, kto oprowadzi Ciebie nieśpiesznie i w małej grupie po uliczkach miasta, pokaże urokliwe zakątki, wtajemniczy w historię i kulturę? Daj się zaczarować opowieściami przez Sekrety Lizbony

Dowiedz się więcej i umów się na spacer z polskim przewodnikiem po Lizbonie na: www.sekrety-lizbony.pl



English version

Memento mori…

Cemitério do Alto de São João (Cemetery of Saint John) in Lisbon may not be as well known as Cemitério dos Prazeres (Cemetery of Pleasures) but it is, on the other hand, the largest in the capital of the country. On the surface of its 22 hectares, it gives space to 19,000 graves. Cemeteries in Portugal are not only a burial place but a peculiar museum under the open sky. Tombs are often real works of art. Walking along the alleys one can admire various architectural styles and decorative elements, sculptures, azulejos.

A bit of history

Saint John’s Cemetery was founded on the initiative of Queen Mary II in 1833 and was the answer to the needs of the city of Lisbon caused by the cholera epidemy. For public health reasons, it was forbidden to bury the dead bodies nearby churches and temples, which has been done until then. At the Saint John Cemetery, residents from the eastern part of Lisbon found their final resting place. The Cemetery of Pleasures, in turn, responded to the needs of the western districts of the city.

Splendid architecture

At the Saint John Cemetery, one will see different types of graves. Along the walls from the inside, there are rows of stacked stone capsules, like drawers in which coffins rest. On the outskirts, on the riverside, there is a part with traditional single resting places, where coffins were buried in the ground. Some of the graves with the mound of soil have nothing but an identification number. Others have a cross or monument. It seems to be a part of the cemetery for the less prosperous part of society.

Family tombs resembling in their shapes houses are unique. The four stone walls without windows contain coffins with the remnants of dead bodies. Through the glass in the entrance door, one can see coffins arranged on two sides, one above the other, on shelves. A bit like on bunk beds or in a sleeping car. The dead fell asleep, into eternal sleep. They went on a long journey. Altars, photographs of the deceased, and related items were placed between the coffins. The heart squeezes the view of neglected tombs, with the glass broken in the door, dusty and crumbling wooden coffins and artificial faded flowers. The only visitors seem to be spiders that patiently wind their webs inside.

All Saints’ Day

Yesterday I witnessed the celebration of All Saints’ Day performed by Gypsies. First of all, there were definitely more of them in the cemetery than other minorities, and even the Portuguese themselves. Secondly, whole groups gathered around the graves. Immediately their strong family ties caught my eye, one for all and all for one. They did not come to visit for a moment, but with the intention of spending the whole day here, until the cemetery was closed late in the afternoon. Some sat on deckchairs, others stood thoughtful. Everyone, without exception, was dressed in black from head to toe. Women wearing headscarves and obligatory long skirts. Older men in hats with white long hair sticking out from underneath. When the wailing gypsy women sang, the weight passed on the back. He expressed all pain after loss and great longing. It was lament and despair, a sound from the bottom of a broken heart. The ceremony in memory of the dead took place so that it would not be rich. Photographs of the dead were framed between the huge vases of flowers. Glamor, which on a daily basis can not be seen here, size XXL and shiny colors definitely attracted attention.

P.S. All the photos were taken in August 2019, so this os the reason for clear blue sky 🙂

3 comments

  1. adlugolecka

    Hej Monia,   czytam tak te Twoje artykuły i jestem pod wrażeniem Twoich literackich porównań 😀 Nie myślałaś o przygotowaniu jakiegoś artystycznego przewodnika po Lizbonie i okolicach… albo Portugalii, jednocześnie wydając to jako album z niezwykłymi zdjęciami z Twoich podróży? Btw. chętnie kupię 🙂     Pozdrawiam A.   W dniu 2019-11-02 14:57:11 użytkownik portonika napisał: portonika posted: ” (English version below) Cemitério do Alto de São João (Cmentarz Świętego Jana) w Lizbonie, może nie jest tak znany jak Cemitério dos Prazeres (Cmentarz Przyjemności), ale jest z kolei największym w stolicy kraju. Na powierzchni swoich 22 hektarów daje”

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na M Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: